Kilka wpisów wcześniej wspominałem co mnie spotkało w związku z „klęknięciem” ów przewodu.
Błąd montażu nie wchodził w grę ponieważ na tych  przewodach jeździłem od 2 lat w rożnych warunkach i były co zmiana koła doglądane.

Przy okazji mojego pecha narodziła się okazja zobaczenia, jak delikatny i cieniutki jest przewód w oplocie. Otwór na fotografiach jest większy, ponieważ dla lepszego uwidocznienia specjalnie trochę go powiększyłem.

Wnioski: Oplot chroni, ale jeśli ulegnie choć by nawet małemu niefortunnemu naruszeniu, to staje się zabójcą dla wewnętrznej cienkiej i kruchej rurki teflonowej. Oczywiście plecionkę chroni dodatkowo silikonowa osłonka. Ale jej funkcją jest zabezpieczenie przed pyłami i brudem który mógłby się przedostać miedzy oplot a rurkę teflonową i uszkodzić ją.
Ważne jest więc, aby częściej sprawdzać stan tych przewodów, zwłaszcza po upalaniu na torze i zaliczeniu pobocza lub tarczki.

Pozdrawiam.